13 lis 2018

Nowa Zelandia bez samochodu - co, gdzie, za ile?

Nowa Zelandia bez samochodu  - co, gdzie, za ile?
Jesień po raz pierwszy w tym roku zastała mnie w Nowej Zelandii. Stałam właśnie na lotnisku w Christchurch zastanawiając się jedynie po co mi to było. Sama ze sobą na końcu świata, bez żadnego konkretnego pomysłu na jutro za to w środku ulewnego deszczu, który już chwilę później spływał po mnie odkrywając warstwa po warstwie to co mam pod spodem, jakby obierał bezbronnego karczocha. Z upalnej Australii wleciałam prosto w listopad i nic to, że mieliśmy marzec. Zawsze uważałam, że to znakomita pora roku i właśnie nadarzył się doskonały dzień, abym zmieniła zdanie. Jeżeli przez 1,5 godziny mokniecie gubiąc się bez celu po ulicach obcego miasta, targając na plecach dużo za dużo, a jednak nic co w danej chwili mogłoby Was uratować to właśnie się dowiadujecie, że w marzeniach za cholerę nie chodzi o to, aby były łatwe i przyjemne, ale o to, aby je w ogóle spełniać, zanim życie wystawi Wam rachunek.

23 sie 2018

Roys Peak ( Nowa Zelandia) - niech to szlak.

Roys Peak ( Nowa Zelandia) - niech to szlak.
Zaciągam się głęboko odurzającym zmęczeniem. Po kilku godzinach drogi w tym 3/4 pionowo w górę nareszcie jestem na Roys Peak, gdzieś na granicy błogostanu i odwodnienia. To zaledwie 1 578 m n.p.m., ale wystarczy, aby oderwać się od wszystkiego, co ściąga mnie w dół. W głowie kotłuje mi się od nadmiaru wrażeń, chłonę najokazalszy koniec świata, jaki widziałam z panoramą na jezioro Wanaka, Park Narodowy Mount Aspiring i okoliczne szczyty i zaczynam się poważnie martwić, że po Nowej Zelandii nic lepszego już mnie w życiu nie spotka.

5 sie 2018

Wgryź się w Porto - miejsca na udany lunch.

Podobno nie ma uniwersalnego przepisu na szczęście. Chyba, że mówimy o lunchu w Porto.

11 lip 2018

Nowa Zelandia - marzenia nie mają ceny, nie licząc ceny serka wiejskiego.

Nowa Zelandia - marzenia nie mają ceny, nie licząc ceny serka wiejskiego.
Otwierałam właśnie kolejne opakowanie serka wiejskiego zastanawiając się ile takich serków jestem w stanie zjeść, aby móc przebywać tam, gdzie zawsze pragnęłam. To już któryś z kolei dzień, kiedy za śniadanie i kolację robiła mi nieprzyjazna laktoza w plastikowym pojemniczku. W jednej lub w 2 sztukach, zależy jak bardzo nakarmiłam się widokiem dnia. Ostatni czas skutecznie udowodnił mi, że umiem żywić się energią z kosmosu, a przynajmniej tą z najbliższego otoczenia. Jak się nie śmierdzi groszem to warto być gdzieś, gdzie nadmiar wrażeń stłumi głód i pozwoli zapomnieć, że człowiek potrzebuje do życia czegoś więcej, niż chwytających za serce okoliczności przyrody. Nowa Zelandia jest w cholerę droga, ale też zabójczo piękna. Zabójcza dla głodu.

25 maj 2018

Urodziny w Australii, czyli najpierw życie, potem reszta.

To był jeden z tych majowych dni, w który miałam się znowu urodzić. Zamierzałam ukryć się sama przed sobą, a zamiast tego dopiero co wróciłam z restauracji, gdzie jeszcze kilka chwil temu chłonęłam atmosferę urodzinowej kolacji na 33 piętrze wieżowca z oszałamiającą panoramą na opatulone nocą Perth. W kraju, którego bałam się nigdy nie zobaczyć i który całkiem niedawno nadal leżał najbliżej niemożliwego. Musiałam przygryzać wargi, aby nie wykrzyczeć entuzjazmu pierwszemu napotkanemu człowiekowi. Zazwyczaj moje życie dzieje się na dole piramidy dobrobytu, dzisiaj siedziałam tak wysoko, że czubkiem głowy dotykałam nieba, trzymając czyjąś dłoń w swojej dłoni i przez chwilę będąc najwidoczniej nie sobą w nie swoim życiu, bo nie przewidywałam, że zdołam przeżyć Chrystusa i to więcej, niż raz.

24 kwi 2018

Miejsca w Australii Zachodniej bez których mógłbyś żyć, ale obyś nie musiał.

Miejsca w Australii Zachodniej bez których mógłbyś żyć, ale obyś nie musiał.
Jeżeli Australia jest około 25 razy większa od Polski, a Australia Zachodnia to największy stan zajmujący prawie 1/3 kraju to łatwo wydedukować, że przyda się umiejętność rozciągania czasoprzestrzeni, bo ze standardowymi 2 tygodniami urlopu wiele tutaj nie zwojujemy. Sama jestem najlepszym dowodem na to, że jak się bardzo postaramy to i na 3 miesięcznej wizie nie zdziałamy dużo więcej, ale nie wiem czy z tą sprawnością to się nie trzeba przypadkiem urodzić. O ile można tu czymś szastać to tylko cierpliwością, kompromisem i wiarą, że pożyje się wystarczająco, aby dotrzeć chociaż w maleńki wycinek miejsc pomiędzy którymi odległości są na tyle rozległe, że jeżeli w miejscowości A wystartujemy z pierwszym odcinkiem "Mody na sukces" to zanim dotrzemy do punktu B będziemy już na końcu serialu.

8 lut 2018

Rok wdzięczności - było, minęło, trwa, a pamiętałeś podziękować?

Rok wdzięczności - było, minęło, trwa, a pamiętałeś podziękować?To miał być tradycyjny post podsumowujący i zamykający Stary Rok. Miał być, ponieważ tak dobrze jest mieć co wspominać, taplać się w jaśniejszej stronie życia, kiedy za oknem szaro i ponuro, nie oceniać własnych dokonań, ale je doceniać i grzać zmarznięte dłonie składając siebie z urywków tych łapczywie chwytanych momentów. Mógł to być dokładnie taki tekst, miałabym o czym pisać, do czego wracać, ale prawda jest taka, że mamy już luty, dokładnie tłusty czwartek i 2 miesiące od kiedy jestem na wygnaniu na końcu bożego świata, a wraz ze mną środek lata, słońce i palmy. Od tego czasu kołyszemy się wzajemnie gratulując sobie każdego poranka i tak popłynęliśmy w tej satysfakcji, że zdążyłam przegapić, kiedy skończył się świat pod jedna datą, a zaczął pod kolejną. Jak wsiadłam w zeszłym roku w samolot w Pradze tak wysiadłam w Australii i skończył mi się kalendarz. 
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...